niedziela, 14 października 2012

Tort kawowo-orzechowy.

"Cztery bardzo różne ma zastosowania.
Może służyć jako krzesło
i jako wieszak na ubrania.
Bez problemu zastąpi widelec czy widły,
lecz te porównania stanowczo jej zbrzydły.

Bo Cztery chce być sobą-
chce zwiedzać świat krok po kroku,
gdyż nie bez powodu mamy cztery pory roku.
I cztery strony świata są do zobaczenia,
lecz na razie cyfra cztery
służy tylko do liczenia..."

Tort kawowo-orzechowy.


Składniki:

Biszkopt:
4 jajka,
95 g cukru ,
80 g mąki pszennej,
1 łyżka mąki ziemniaczanej,
szczypta soli, 
30 g kakao,
łyżeczka wody,
łyżeczka proszku do pieczenia,
cukier waniliowy (dla aromatu).
 
Płyta bezowa:
4 białka,
170 g cukru.
 
Krem:
4 jajka,
170 g cukru.
125 g margaryny,
250 g masła,
8 g cukru waniliowego,
200 g zmielonych orzechów włoskich,
45 g kawy,
30 ml spirytusu.  
300 g dżemu z czarnej porzeczki. 
 
Syrop do nasączenia blatów : 
30 ml wody. 
 
Polewa:
200 g gorzkiej czekolady,
50 g masła,
50 ml bardzo gęstej śmietany(użyłem double cream).

 
Do dekoracji:
różyczka cukiernicza,
trójkątne grześki.

Biszkopt: białka ubijamy na sztywną pianę(woda, sól), dodajemy powoli cukier wymieszamy z waniliowym i ubijamy dalej aż piana będzie idealnie biała i szklista. Dodajemy żółtka po czym ubijamy jeszcze chwilę. Obie mąki mieszamy z proszkiem do pieczenia i kakao, po czym przesiewamy do tego samego naczynia. Dodajemy sukcesywnie do piany i mieszamy delikatnie łyżką, ruchem jednostronnym, starając się zagarnąć do środka jak najwięcej powietrza. Masę wylej na tortownicę(26 cm) wyłożona papierem do pieczenia i piec w temperaturze 180 stopni C przez około 35 minut do tzw suchego patyczka.

Płyta bezowa: białka ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy cukier i ubijamy dalej aż piana będzie idealnie biała i szklista. Masę wylej na tortownicę(26 cm) wyłożona papierem do pieczenia i piec w temperaturze 160 stopni C przez około 30 minut.

Krem: białka ubijamy na sztywną pianę. Margarynę i masło utrzeć z cukrem wymieszanym z cukrem waniliowym. Dodajemy po żółtku i powoli ucieramy. Ubitą pianę dodajemy partiami i delikatnie ucieramy. Dolewamy spirytus, delikatnie mieszamy. Wsypujemy kawę oraz zmielone orzechy i mieszamy do jednolitego kremu.

Polewa: rozpuszczamy czekoladę w rondelku, dodajemy do tego masło i kremówkę. Mieszam i odstawiam.

Wykonanie: biszkopt kroję na pół. Na paterę położyć pierwszy blat ciasta, lekko nasączyć wodą. Na niego wyłożyć połowę dżemu, 1/3 kremu. Przykryć płytą bezową, lekko przyciskając. Wyłożyć resztę dżemu, kolejną część kremu. Przykryć ostatnim blatem ciasta, lekko przyciskając, nasączyć. Boki i wierzch udekorować resztą kremu. Na wierzch tortu wylewam jeszcze ciepła polewę czekoladowa. Boki dekorujemy poleużywając widelca. Na wierzchu układam czekoladowe "trójkąciki" oraz różyczkę. Schłodzić w lodówce (2h). 
I smacznego.;] 
 


Wiersz autorstwa "Jola89" ze  strony http://wierszownica.blogspot.co.uk.
Ps. tort pieczony dla kochanej Mamy w sobotę przed wylotem ;d
  

Ratatouille pod serową kruszonką.

"Na widok Trzy,
każdy drży.
I głowi się cała cyfr rodzina:
"Co to Trzy wam przypomina?"

Tata mówi zatroskany:
"To są przecież dwa banany!"
Mama klaszcze głośno w dłonie:
"To dwa wzgórza, ale w pionie!"
Siostra też myśli wytrwale:
"To na sobie dwa rogale!"
Brat z wrażenia stłukł donice:
"Czy to nie są dwa księżyce?"

Tak przez cały dzień myśleli,
bo Trzy lepiej poznać chcieli."

Ratatouille pod serową kruszonką.


Składniki: 
2 bakłażany (jeden średni, jeden mały),
2 średnie cukinie,
1,5 papryki czerwonej,
1 papryka żółta,
3 małe cebule,
2 pomidory malinowe,
kilka pomidorków koktajlowych,
2 ząbki czosnku,
oliwa,
zioła świeże (tymianek, rozmaryn, bazylia, mięta),
zioła suszone (zielona czubrica),
sól, pieprz.


Serowa kruszonka:
100 g żółtego sera,
170 g mąki krupczatki,
100 g masła,
1 łyżeczka soli,
suszone zioła (u mnie 1 łyżeczka czubricy).


Przygotowanie: Bakłażany kroimy na grube plastry, a każdy plaster na dwa lub cztery kawałki. Układamy na durszlaku, solimy i odstawiamy na pół godziny. Po tym czasie odcedzamy, płuczemy wodą, i osuszamy na papierowym ręczniku. Następnie podsmażamy na niewielkiej ilości oliwy i odkładamy do większego naczynia. Pokrojoną cukinię (w plastry lub większe kawałki) podsmażamy na tej samej oliwie i gotowe odkładamy do garnka z bakłażanem. Cebulę pokrojoną na ósemki podsmażamy na oliwie, a po chwili dodajemy pokrojoną w dużą kostkę paprykę. Dodajemy świeże zioła. Rozmarynu dodajemy całą gałązkę, którą później usuwamy w całości. Natomiast tymianek, miętę, bazylię siekamy i dodajemy do duszonej cebuli i papryki. Razem dusimy kilka minut, aż papryka będzie miękka. Pod koniec dodajemy zmiażdżone ząbki czosnku i pomidory bez skórki, pokrojone w grubą kostkę. Dusimy jeszcze chwilkę, łączymy z cukinią i bakłażanem, doprawiamy do smaku suszonymi ziołami, solą i pieprzem. Delikatnie odcedzając za pomocą łyżki z dziurkami, przekładamy warzywa do żaroodpornego naczynia.

Serowa kruszonka: żółty ser ścieramy na tarce na drobnych oczkach. Wszystkie składniki, razem z żółtym serem, rozcieramy w palcach, aż powstanie sypka kruszonka.
Posypujemy kruszonką i wstawiamy do piekarnika (180 st.) na ok. 30 min.  
I smacznego.;]


 

 Jako dodatek:
Kotleciki z ricotty i cukinii.

Składniki: 
250g serka ricotta,
1 cukinia(ok 300g),
2 jajka,
1-2 posiekane papryczki chilli,
2 łyżki posiekanej natki pietruszki,
1/2 cytryny,
110g bułki tartej,
olej,
sól i pieprz.

Przygotowanie: obcinamy końce cukinii, ścieramy na grubych oczkach tarki. Przekładamy na sito, solimy i odstawiamy na 30 min. Białka ubijamy na sztywną pianę. Odciskamy cukinie dodajemy: posiekaną natkę pietruszki, chili, bułkę tartą, serek ricotta, żółtka, wyciskamy sok z cytryny doprawiamy sola i pieprzem i wszystko mieszamy. Do masy dodajemy ubita piane z białek. W zwilżonych woda dłoniach formujemy kotleciki (nie za grube) i smażymy na oleju po 3-4 min z każdej strony.
I smacznego.;]

 A tu już razem z ratatouille:


Oryginalny przepis na  ratatouille http://bistromama.blogspot.co.uk/.
Kotleciki ze strony http://www.video-kuchnia.pl/.
Ps. wszystko zakończone sukcesem ;d Btw kotleciki smakują równie dobrze na zimno.;]
  
 

Curry z kurczakiem i dynią.

"Dwa to cyfra najpiękniejsza,
najsmuklejsza, najzgrabniejsza.
Każdy kształtu jej zazdrości
i tytułu Liczb Piękności.

By napisać cyfrę Dwa,
powiedz sobie "Kwa, kwa kwa"
i pisaka weź w swą dłoń,
lecz pamiętaj - to nie słoń!
To jest łabędź piękny, dumny,
więc jej zapis nie jest trudny.
Najpierw głowa, szyja, brzuch,
potem ogon - łatwy ruch.

A kto ładnie pisze Dwa
w życiu sobie radę da!!!"

Curry z kurczakiem i dynią.


Składniki:
2 pojedyncze piersi kurczaka,
200 - 300 g dyni,
1 pomidor,
świeża papryczka chili (ilość do smaku),
400 ml mleka kokosowego w puszce,
125 ml sosu pomidorowego,
200 g (2 torebki) ryżu do podania,
do podsmażenia - 2 łyżki oleju kokosowego lub masła.

Marynata do kurczaka:
sól i pieprz,
1/2 lub 1 łyżeczka ostrej papryki (do smaku),
2 łyżeczki kurkumy,
1 łyżka drobno startego imbiru,
2 ząbki czosnku, drobno starte,
szczypta mielonego cynamonu,
1 łyżka oliwy extra vergine,
1/2 - 1 łyżeczka ostrej czerwonej pasty curry (opcjonalnie)
.

Przygotowanie: piersi opłukać, dokładnie osuszyć i oczyścić z kostek, błonek oraz skórek. Pokroić w kostkę i doprawić solą, pieprzem, natrzeć składnikami marynaty: mieszanką ostrej papryki i kurkumy, imbiru, czosnku, cynamonu, oliwy i pasty curry jeśli jej używamy. Odstawić w temperaturze pokojowej na minimum 1 godzinę. Przed smażeniem mięso należy ocieplić w temperaturze pokojowej.
Odkroić skórę z dyni, wyjąć pestki. Miąższ pokroić w 1 cm kostkę. Pomidory sparzyć, obrać ze skórki i pokroić na ćwiartki. Wyciąć szypułki, usunąć większość pestek, miąższ pokroić w kosteczkę. Papryczkę chili pokroić w kosteczkę.
W szerokim garnku z grubym dnem rozgrzać 1 łyżkę tłuszczu, gdy będzie gorący, włożyć kawałki kurczaka i smażyć aż będą zrumienione od spodu. Przewracać na inne strony i tak samo dokładnie je zrumieniać. Pod koniec dodać papryczkę chili. Wszystko wyłożyć na talerz.
Do tego samego garnka wlać drugą łyżkę tłuszczu, wrzucić dynię, posolić i dokładnie obsmażyć z każdej strony. Otworzyć puszkę mleka kokosowego, zebrać z wierzchu (około 3/4 całej puszki) gęstej śmietanki kokosowej i przełożyć ją do miseczki. Pozostałą wodę kokosową dolewać stopniowo po około 2 - 3 łyżki do dyni i w ten sposób gotować ją przez około 5 minut. Dodać pastę pomidorową i gotować przez 3 minuty. W międzyczasie ugotować ryż.
Do dyni dodać zebraną śmietankę kokosową, doprawić solą i gotować przez około 10 minut, lub do czasu aż dynia będzie prawie cała miękka. Dodać kurczaka i gotować przez 5 minut.
Dodać świeże pomidory i zagotować. Gotować jeszcze przez około 2 minuty, odstawić z ognia i podawać z ugotowanym ryżem.
I smacznego.;]

 
Wiersz autorstwa "Jola89" ze  strony http://wierszownica.blogspot.co.uk.
Oryginalny przepis na http://www.kwestiasmaku.com.
 
Ps. dynia z domowego ogródka od Taty ;] Pierwsza opinia rodziców na curry OSTRE ! ;P next time less spices ;d

Sernik limonkowy na zimno.

"Jeden - zawsze stoi na początku,
wtedy wszystko jest w porządku.
Stoi prosto, bo jest na straży,
o takiej posadzie każda liczba marzy.
Pisze się ją bez kłopotu,
bo jest jak sztacheta z płotu.
Jak sztacheta z małym daszkiem
lub siedzącym na niej ptaszkiem.
Jeden wartość ma niewielką,
lecz jest liczb "dowodzicielką".

Sernik limonkowy na zimno. 


Składniki:

Spód:
150 g sucharków,
150 g białej czekolady,
2 łyżki mleka.
 
Masa: 
125 ml kremówki (użyłem double cream),
400 g twarogu z wiaderka lub twarożku śmietankowego,
100 g cukru,
1 limonka,
1 galaretka cytrynowa.

Masa 2:
125 ml kremówki (użyłem double cream),
400 g twarogu z wiaderka lub twarożku śmietankowego,
100 g cukru,
1 galaretka agrestowa.

Wierzch:
1 galaretka agrestowa,
1 galaretka cytrynowa. 
 
Dekoracja:
1 limonka.
Wierzch: galaretkę agrestową rozpuścić w 300 ml gorącej wody. Chłodną galaretkę wylać do płaskiego naczynia np. na duży, płaski talerz i wstawić do lodówki, żeby stężała.
 
Masa/Masa 2: 1 galaretkę agrestową i 1 galaretkę cytrynową rozpuścić (osobno) w 100ml gorącej wody. Pozostawić do ostygnięcia.
 
Spód: białą czekoladę połamać na kawałki i rozpuścić w kąpieli wodnej z mlekiem. Odstawić do ostygnięcia. Herbatniki rozkruszyć (blender, bądź ręcznie). Jeszcze ciepła czekoladę wlać do herbatników, wymieszać. Gotową masę rozprowadzamy równomiernie na dnie tortownicy (26cm). Chłodzimy w lodowce 30min.

Masa: kremówkę ubić. Twaróg zmiksować z cukrem, dodać tężejącą galaretkę cytrynową oraz sok z limonki. Zmiksować na wolnych obrotach na jednolitą masę, dodać kremówkę delikatnie wymieszać. Chłodzimy w lodowce 30min.

Masa 2: kremówkę ubić. Twaróg zmiksować z cukrem, dodać tężejącą galaretkę agrestową. Zmiksować na wolnych obrotach na jednolitą masę, dodać kremówkę delikatnie wymieszać. Chłodzimy w lodowce 30min.

Wierz: z galaretki zielonej na talerzu wyciąć dowolne kształty. Ułożyć na wierzchu ciasta. Cytrynową galaretkę przygotować według przepisu na opakowaniu i jak galaretka zacznie tężeć wylać na górę ciasta.

Dekoracja: przyozdobić ciasto plastrami z drugiej limonki.
I smacznego.;]


Wiersz autorstwa "Jola89" ze  strony http://wierszownica.blogspot.co.uk.
Oryginalny przepis na http://www.domowe-wypieki.pl.
 
Ps. wakacje w Polsce zaliczam do udanych ;] Było wesele, dentysta :P ,czas na pichcenie też się znalazł no i heroes z młodym ;D
 

 

wtorek, 25 września 2012

Deszczowo...

Marzę wciąż i śnię o tobie
( czasem łzawią oczy ),
że cię znajdę, że posiądę,
aż normy przekroczę.

Że cię wreszcie wezmę w dłonie,

obejmę ustami
i się wessę delikatnie...
Twój sok, jak dynamit

buchnie nagle z siłą lawy

na kubki smakowe,
ciałem wstrząsną słodkie dreszcze,
znowu stracę głowę.

Będę kąsać nieprzytomnie,

gryźć i zęby wbijać
tak, że nie ochroni skórka,
która cię spowija!



Schrupię cię z wielką rozkoszą

mój ty ulubiony,
młody, jędrny, małosolny
ogórku kiszony! 
 
Paella z kurczakiem. 
 
 
Składniki:
500 g mięsa z podudzia kurczaka (bez kości),
100 g chorizo (ewentualnie ostrej węgierskiej kiełbasy),
3 łyżki oliwy,
4 ząbki czosnku,
1 cebula,
1 łyżka kurkumy,
1 czerwona papryka,
300 g ryżu do paelli (arborio),
1 l bulionu drobiowego,
sól,
pieprz.
 
Do dekoracji:
natka pietruszki,
1 cytryna.
 
Wykonanie: na dużej patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy czosnek pokrojony w plasterki, cebule i chorizo pokrojone w kostkę. Podsmażamy 2-3 min aż cebula się zeszkli, a z kiełbaski wytopi się tłuszcz. Dodajemy kurkumę kurczaka pokrojonego w kostkę i smażymy 10 min, aż mięso będzie złociste. Doprawiamy solą i pieprzem. Dodajemy paprykę pokrojona w kostkę, wsypujemy ryż i zalewamy polowa bulionu. Doprowadzamy do wrzenia, przykrywamy patelnie i gotujemy na wolnym ogniu przez 10 min. Wlewamy pozostałą cześć bulionu, znowu przykrywamy i gotujemy, aż płyn się wchłonie, jakieś 10 min. Ryż powinien być al dente. Posypujemy posiekana natka. Podajemy z cząstkami cytryny.
I smacznego.;]

A na deser:
Tarta cytrynowa z bezą.
 
Składniki:
 
Ciasto:
150 g mąki,
25 g cukru,
125 g masła,
1 łyżka wody.
 
Krem:
200 ml soku cytrynowego,
220 g cukru,
3 żółtka,
6 jajek,
20 g mąki,
200 g masła.

Beza:
4 białka,
240 g cukru.

Ciasto: do  dużej miski przesiewamy mąkę, dodajemy cukier i pokrojone na kawałki schłodzone masło, skraplamy wodą. Zagniatamy ciasto, owijamy w folie i chłodzimy przez 30 min w zamrażalniku. Rozwałkowujemy na okrągły placek i układamy w formie do tarty, zagniatając brzegi. Nakłuwamy widelcem i obciążam fasolkami/kulki ceramiczne.Wstawiam do nagrzanego do 200°C piekarnika na 15 minut, potem zdejmuję obciążenie i dopiekam jeszcze 5 minut.

Krem: sok z cytryny zagotowujemy ze 120 g cukru i zestawiamy z ognia. Pozostały cukier łączymy  z mąką i wbijanymi stopniowo jajkami oraz żółtkami. Mieszamy, by nie powstały grudki. Do masy jajecznej wlewamy nieco soku, a resztę znów stawiamy na ogniu. Do gotującego się soku powoli wlewamy masę i zagotowujemy, cały czas mieszając. Dodajemy posiekane masło i mieszamy. Krem wylewamy na upieczony kruchy spód i wstawiamy do lodówki na 2h.

Beza: białka mieszamy z cukrem i delikatnie podgrzewamy w rondlu. Ubijamy na pianę, którą szprycujemy na ostudzoną tartę. Opalamy palnikiem (bądź pieczemy w piekarniku).
I smacznego.;]



Wiersz autorstwa "malania" ze strony www.kobieta.pl.
Paella z kurczakiem autorstwa Tomek Woźniak.

niedziela, 23 września 2012

Tort Malibu.

W dużym markecie,
w dni handlowe,
rozmawiają ze sobą owoce południowe.

"Pana twarz cała w grymasie,
co się stało ananasie?"
"Podróż mi zniszczyła buzię,
tak się zdarza, mój arbuzie."

Rzecze na to awokado:
" Banan to wygląda blado!"

Banan pyta mandarynkę:
"Skąd ma pani taka minkę?"
"Jestem pełna dziś emocji,
bo sprzedają mnie w promocji.
A pomelo nikt nie bierze!
Ja tu długo nie poleżę!!!"

    "Koniec świata!"
   - słychać tylko głos granata.

Do cytryny krzyczy mango:
"Pójdzie pani ze mną w tango?"
"Ale ja nie umiem tańczyć!!!
Niech pan spyta pomarańczy!"
"Pomarańcza za okrągła,
w tańcu by mi nie pomogła."

   "Koniec świata"
   - słychać tylko głos granata.

Na nektarynkę wrzeszczy brzoskwinia:
"Niech się pani tu nie wtrynia!!!"
"I niech pani się nie krzywi"
- dogaduje jej tez kiwi.
"Ja?! A propos, niechaj nas osądzi kokos."
"Ale kokos to nie owoc,
nie prosimy go o pomoc!"

Kokos w głowę się postukał:
"Nikt nie będzie tego słuchał.
Bo owoce południowe,
zawsze jada się surowe."

   "Koniec świata"
   - słychać tylko głos granata.

Tort Malibu.


Składniki:

Biszkopt:
3 jajka,
70g cukru ,
70g mąki pszennej,
1 łyżka mąki ziemniaczanej,
szczypta soli, 
łyżeczka wody.
Płyta kokosowa:
3 białka,
170 g cukru pudru,
150 g wiórek kokosowych.
Krem:
300 ml śmietany kremówki (użyłem double cream), 
400 g serka homogenizowanego, 
90 g cukru pudru,
2 łyżki mąki ziemniaczanej,
100 ml malibu.
Syrop do nasączenia blatów : 
30 ml malibu,
30 ml wody. 

 
Do dekoracji:
wiśnie koktajlowe,
biała czekolada.
Biszkopt: białka ubijamy na sztywną pianę(woda, sól), dodajemy powoli cukier i ubijamy dalej aż piana będzie idealnie biała i szklista. Dodajemy żółtka  ubijamy jeszcze chwilę. Obie mąki mieszamy po czym przesiewamy do tego samego naczynia. Dodajemy sukcesywnie do piany i mieszamy delikatnie łyżką, ruchem jednostronnym, starając się zagarnąć do środka jak najwięcej powietrza. Masę wylej na tortownicę (24 cm) wyłożona papierem do pieczenia i piec w temperaturze 170 stopni C przez 20-25 minut do tzw suchego patyczka.
Płyta kokosowa: białka ubijamy na sztywną pianę, dodajemy powoli cukier puder i ubijamy dalej aż piana będzie idealnie biała i szklista. Dodajemy wiórki kokosowe i delikatnie mieszamy. Masę wylej na tortownicę (24 cm) wyłożona papierem do pieczenia i piec w temperaturze 170 stopni C przez 15-20 minut do tzw suchego patyczka.
Krem: zimną śmietankę ubijam na sztywno z cukrem. Pod koniec ubijania dodaję serek homogenizowany mąkę ziemniaczaną oraz malibu. Ubijam jeszcze chwilę.(jeśli potrzeba można dodać 2 łyżeczki żelatyny)
Wykonanie: biszkopt przekroić na pół. Na paterę położyć pierwszy blat ciasta, nasączyć połową syropu i założyć obręcz cukiernicza (można wykorzystać naszą obręcz od tortownicy). Rozsmarować 1/3 kremu położyć płytę kokosową lekko przycisnąć(uważając zęby nie złamać płyty kokosowej). Rozsmarować kolejną częścią kremu  położyć drugi blat lekko przycisnąć, nasączyć resztą syropu. . Boki i wierzch wysmarować resztą kremu, nożem-piłką uformować fale.Udekorować wiśniami i starta białą czekoladą.
I smacznego.;]





Wiersz autorstwa "Jola89" ze  strony http://wierszownica.blogspot.co.uk.


Penne w jogurcie.

Porzucony w trawie.Na krótko
nasycił czyjś głód.
Twarzą pustą-samotny,
wtulony w usychającą pokrzywę.

Cierpienie jego widzę
i nie mogę nic!

Nawet gdy podniosę go,
do śmietnika wrzucę-
już nigdy!już nikt!
sensu w nim nie odnajdzie!

A i pokrzywa taką samą
nie odrodzi się
nigdy!

Niech więc tak pozostaną.

Makaron penne w sosie jogurtowym.


Składniki:
300 g makaronu penne,
400 ml jogurtu naturalnego,
75 g boczku wędzonego,
100 g kiełbasy(jaką kto lubi ;p),
150 g kiełków,
1 łyżka musztardy,
1 kostka rosołowa,
2 ząbki czosnku,
2 łyżki mąki ziemniaczanej, 
35 g parmezanu,
1 duża czerwona cebula,
2-3 łyżki oleju,
szczypta płatków chili,
sól,
pieprz.

Do dekoracji:
limonka,
natka pietruszki.

Wykonanie: makaron ugotować w osolonej wodzie al dente "na ząb". Kiełbasę boczek pokroić w kostkę i podsmażyć (bez tłuszczu najlepiej w woku) aż się zrumieni, odłożyć na talerzyk. Cebulę pokroić w kosteczkę, wrzucić na woka i zeszklić na tłuszczu po boczku i kiełbasie(dodać olej jeśli potrzeba). Czosnek przecisnąć przez praskę i dołożyć do cebuli, podsmażyć aż czosnek się zrumieni(nie za długo bo czosnek będzie gorzki) odłożyć do kiełbasy. Kostkę rosołową rozpuścić w 300 ml ciepłej wody. Kiełki podsmażyć na oleju 6-7 minut. Kiełbasę i resztę usmażonych wcześniej składników wrzucić do woka i podsmażyć przed około 5 min. Dołożyć odcedzony makaron wymieszać, parmezan zetrzeć do woka na małych oczkach wszystko doprawić, zalać bulionem i gotować 10-15 min aż bulion wyparuje. Do jogurtu dodać łyżkę musztardy oraz mąkę ziemniaczana wymieszać staranie wlać do woka, mieszając doprowadzić do zagęszczenia nie zagotowania, nie gotować ponieważ jogurt się zetnie.
Serwować z plasterkami limonki posypane natka pietruszki.
I smacznego.;]


  
Wiersz autorstwa "Darśan" ze  strony www.twojecentrum.pl.